czwartek, 26 lipca 2007

Wprowadzenie

I. Cel.
Witam, blog ten poświecony jest jak sama nazwa wskazuje tłumaczeniom wierszy Howarda Phillipsa Lovecrafta. Pragnę przetłumaczyć cały tom jego poezji Fungi From Yuggoth. Tak więc na tym blogu znaleźc będzie można w miarę upływu czasu nowe tłumaczenia, nie wykluczam również możliwości wrzucenia moich własnych wypocin. :)

II. Jak czytać, czego oczekiwać.
Wszystkie tłumaczenia które tu zamieszczam należy traktować jako moją wolną interpretację myśli i obrazów Lovecrafta malowanych słowem, nie zawsze (praktycznie nigdy) nie zachowywałem naprzemiennych rymów które zawarte są w oryginałach. Nie zachowałem również takiej samej liczby sylab w poszczególnych wersach, nie z lenistwa (troszke moze :)), lecz z chęci przekazania treści w jak najlepszej formie, w sposób odzwierciadlający większość metafor, gier słownych i aranżacji zdań (tak by jak najlepiej odbijały styl autora). Istnieje takie znane powiedzenie - "tłumaczenia są jak kobieta, piękne ... lub wierne", nie ubliżajac damom ja pragnąc pogodzić obie przeciwności starałem się by te tłumaczenia były piękne - no chociaż ładne lub znośne :). Inspirowałem się głowie oczywiście opowiadaniami grozy Lovecrafta (choć ten za życia uważał się właśnie za poetę!), historią jego życia, wyobrażeniami i doświadczeniami z własnego życia. Dobrym narkotykiem okazał się również argentyński zespół Fungoid Stream w całości poświęcony twórczości Lovecrafta (jako teksty użyli właśnie jego wierszy :)).

III. Zrozumienie i krótka charakterystyka.
W mitologii stworzonej przez Lovecrafta istnieją źli bogowie którzy przybyli z kosmosu przed eonami, żyją na dnach oceanów i chwila ich wyjścia na ląd zbliża się nieubłaganie. Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało o tym pisał Lovecraft, opisując wszystko w bardziej przejrzysty, malowniczy, budzący grozę i ciekawy sposób niż ja zrobiłbym streszczając to nawet w 100 zdaniach. Dlatego należy mieć pewien obraz sytuacji przy czytaniu niektórych wersów lub nawet całych zwrotek.
Oczywistym jest, że ludzie obeznani w prozie ww autora intuicyjnie lepiej przyjmą tą dość trudnę w odbiorze (i cholernie trudną w tłumaczeniu :)) poezję. Jednakże ja polecam każdemu z uwagi, że interpretacja wierszy na swój własny indywidualny, zaczerpnięty myślą o własnym życiu, sposób jest najlepsza. Wiersze będę wrzucał piątkami w miarę postępu tłumaczenia. Miłej lektury.

Pozdrawiam, Jarek.
_
edit: 30/07/2007 - Rozbudowałem wprowadzenie od którego należy zacząć; usunąłem przykładowy wiersz, jest teraz w notce wyżej.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

powodzenia w nastepnych tlumaczeniach :] dobra robota

Anonimowy pisze...

o jacie... nie wiedziałam ze Jareczek bloga założy. No ale powodzenia życze. Fajny pomysł. < A ja... wiem co nieco o tych Twoich "wypocinach" wiec jeśli moje zdanie bedzie tu sie liczyło, to zachęcam do ich wstawienia i ukazania światu:P >