I. Cel.
Witam, blog ten poświecony jest jak sama nazwa wskazuje tłumaczeniom wierszy Howarda Phillipsa Lovecrafta. Pragnę przetłumaczyć cały tom jego poezji Fungi From Yuggoth. Tak więc na tym blogu znaleźc będzie można w miarę upływu czasu nowe tłumaczenia, nie wykluczam również możliwości wrzucenia moich własnych wypocin. :)
II. Jak czytać, czego oczekiwać.
Wszystkie tłumaczenia które tu zamieszczam należy traktować jako moją wolną interpretację myśli i obrazów Lovecrafta malowanych słowem, nie zawsze (praktycznie nigdy) nie zachowywałem naprzemiennych rymów które zawarte są w oryginałach. Nie zachowałem również takiej samej liczby sylab w poszczególnych wersach, nie z lenistwa (troszke moze :)), lecz z chęci przekazania treści w jak najlepszej formie, w sposób odzwierciadlający większość metafor, gier słownych i aranżacji zdań (tak by jak najlepiej odbijały styl autora). Istnieje takie znane powiedzenie - "tłumaczenia są jak kobieta, piękne ... lub wierne", nie ubliżajac damom ja pragnąc pogodzić obie przeciwności starałem się by te tłumaczenia były piękne - no chociaż ładne lub znośne :). Inspirowałem się głowie oczywiście opowiadaniami grozy Lovecrafta (choć ten za życia uważał się właśnie za poetę!), historią jego życia, wyobrażeniami i doświadczeniami z własnego życia. Dobrym narkotykiem okazał się również argentyński zespół Fungoid Stream w całości poświęcony twórczości Lovecrafta (jako teksty użyli właśnie jego wierszy :)).
III. Zrozumienie i krótka charakterystyka.
W mitologii stworzonej przez Lovecrafta istnieją źli bogowie którzy przybyli z kosmosu przed eonami, żyją na dnach oceanów i chwila ich wyjścia na ląd zbliża się nieubłaganie. Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało o tym pisał Lovecraft, opisując wszystko w bardziej przejrzysty, malowniczy, budzący grozę i ciekawy sposób niż ja zrobiłbym streszczając to nawet w 100 zdaniach. Dlatego należy mieć pewien obraz sytuacji przy czytaniu niektórych wersów lub nawet całych zwrotek.
Oczywistym jest, że ludzie obeznani w prozie ww autora intuicyjnie lepiej przyjmą tą dość trudnę w odbiorze (i cholernie trudną w tłumaczeniu :)) poezję. Jednakże ja polecam każdemu z uwagi, że interpretacja wierszy na swój własny indywidualny, zaczerpnięty myślą o własnym życiu, sposób jest najlepsza. Wiersze będę wrzucał piątkami w miarę postępu tłumaczenia. Miłej lektury.
Pozdrawiam, Jarek.
_
edit: 30/07/2007 - Rozbudowałem wprowadzenie od którego należy zacząć; usunąłem przykładowy wiersz, jest teraz w notce wyżej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
powodzenia w nastepnych tlumaczeniach :] dobra robota
o jacie... nie wiedziałam ze Jareczek bloga założy. No ale powodzenia życze. Fajny pomysł. < A ja... wiem co nieco o tych Twoich "wypocinach" wiec jeśli moje zdanie bedzie tu sie liczyło, to zachęcam do ich wstawienia i ukazania światu:P >
Prześlij komentarz